Ostatnio było o fioletowym koszyczku dla Chrześnicy mojego Męża, a dzisiaj będzie o zawartości tego koszyczka, czyli o trzech małych kotkach, które postanowiły w nim zamieszkać...
Pomysł zrobienia szydełkowej lalki marzyłam od kiedy zabrałam się za tworzenie na szydełku. Ale często tak jest, że mam coś w głowie i potrzebny jest impuls albo specjalna okazja do zrobienia.
W zeszłym roku zrobiłam dla siebie czapkę na szydełku z wełny merynosa. Muszę powiedzieć, że zakochałam się w tej włóczce - niesamowicie miła w dotyku, ciepła i bardzo dobrze się z niej dzierga na szydełku. W tym roku postanowiłam dorobić do niej komin na szydełku.