środa, 4 grudnia 2019

MUSZTARDOWY KARDIGAN NA SZYDEŁKU

Od tak dawna marzyłam żeby zrobić dla siebie szydełkowy sweter - ale albo nie miałam na to czasu, albo pomysłu, albo wzoru albo wszystkiego naraz :)

Musztardową włóczkę - mieszankę bawełny i merynosa kupiłam już rok temu i leżała czekała na swoją kolej :) I tak znalazłam darmowy wzór na kardigan i postanowiłam spróbować... W efekcie zamiast jednego swetra zrobiłam dwa - ale o tym za chwilę :)



Wzór na sweter znajdziecie tutaj - jest darmowy ale ma bardzo dużo reklam i jest w czterech częściach - można zakupić też w pdf-ie i wtedy jest bez tych dodatkowych utrudnień :)

Ja korzystałam z darmowej wersji - okazało się, że moja włóczka - Cotton Merino Dropsa doskonale pasuje do tego swetra - szydełko 5,5 mm też akurat mi pasowało - nawet wyjątkowo wzięłam się za wykonanie próbki, żeby uniknąć problemów z dopasowaniem rozmiaru.  




Wybrałam dla siebie rozmiar M (36-38) i to był mój zdecydowany błąd - po tym jak zrobiłam cały sweter!! Podkreślam cały - uznałam, że jednak jest na mnie za duży - nie przeczytałam komentarzy na blogu, że lepiej jest zrobić dla siebie mniejszy rozmiar... No cóż, mój błąd... I wiecie co zrobiłam??!!

Sprułam cały i zrobiłam od nowa - TAK cały od nowa. Ale musiałam tydzień odpocząć zanim zabrałam się do ponownego robienia - gdybym miała włóczkę w zapasie to bym już nie pruła tylko zrobiła drugi, ale że sweter miał być żółto-musztardowy to miał być w tym kolorze!

Długo w sumie to trwało ale sweter jest. I zdecydowanie go lubię i w nim chodzę, więc jestem super zadowolona - trochę się bałam, że po robieniu nie będę z niego korzystać ale jak na razie jest mój ulubiony :)




A Wam jak się podoba?

Jesteście fanami musztardy? Bo ja jestem od zawsze ale byłam przekonana, że to na pewno nie mój kolor - ale przełamuje swoje bazowe przekonania w wielu kwestiach, więc teraz przyszedł czas na musztardę :)

Ponieważ ciągle nie mam jak się złapać w dobrym świetle na zdjęcie na mnie, to jest tylko takie robocze :)


  ania

3 komentarze:

  1. A ile motków wyszło na ten kardigan? Zawsze mam problem z ustaleniem ile motków kupić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szok! Zanim wpadłam na twój post, znalazłam na Pinterest ten sam wzór i spodobał mi się na tyle, że zaczęłam szukać włóczki. Chciałam coś z merynosem, ale żeby dało się to nosić nie tylko w zimie i tu znalazłam włóczkę Drops cotton merino i z dostępnych kolorów stwierdziłam, że najbardziej to widzę w musztardzie. No i teraz jestem tu i widzę ten wzór w wybranej przeze mnie włóczce i nawet kolorze. Taki niewiarygodny zbieg okoliczności, że koniecznie musiałam to napisać 😊 pozdrawiam i dziękuję za ten post bo teraz już jestem w 100% pewna, że wyjdzie super 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) ja to bardzo lubię :) użyłam 11 motków na rozmiar najmniejszy jaki był (A i tak jest bardzo luźny) więc na pewno zachęcam żeby wybrać mniejszy. Ale robi się super i super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń