Dawno mnie nie było... to już chyba taki mój zwyczaj, że czasem jestem, a czasem mnie nie ma... Projektów trochę powstało w międzyczasie, ale nie miałam czasu, weny i chyba nawet ochoty na pisanie, więc tego nie robiłam...
Dawno mnie nie było... to już chyba taki mój zwyczaj, że czasem jestem, a czasem mnie nie ma... Projektów trochę powstało w międzyczasie, ale nie miałam czasu, weny i chyba nawet ochoty na pisanie, więc tego nie robiłam...
Na skarpetki na drutach od dawna namawiała mnie Marta Z., ale w tej materii byłam dość oporna. Dopóki Kasia nie rzuciła wyzwania wprost - i nie zapytała, czy wydziergam dla niej skarpetki - a właściwie nawet nie skarpetki - tylko podkolanówki nawet!!!
Jak wiecie często zaczynam robić nowe projekty, bo ktoś w moim otoczeniu podrzuca pomysł, albo ma potrzebę, którą trudno było mu samemu zrealizować. Marta - dzięki za podrzucenie pomysłu :)
Po raz kolejny Hoya Man Sweter od Dagny Zielińskiej - miałam nadzieję szybko do niego nie wracać, bo robi się go bardzo powoli... ale czego się nie robi dla Męża...
W najbliższym czasie zapraszam Was na cykl prezentów świątecznych, które w tym roku przygotowałam, dla różnych bliskich mi osób :)
Na pierwszy ogień idą właśnie one - drobne upominki świąteczne - w ręcznie szytych okładkach :)